- Autor: Jackowski Tadeusz
- Tytuł: W cieniu Kurii Krakowskiej
- Wydawnictwo: Książka i Wiedza
- Seria: Biblioteczka Trybuny Wolności
- Rok wydania: 1953
- Nakład: 50238
- Recenzent: Robert Żebrowski

„Proces” tych, którym marzy się nowy najazd uzbrojonych przez Stany Zjednoczone esesmanów
Informacji o autorze tej „gadzinówki” nawet nie szukałem. Jego „dzieło” liczy 47 stron, a cena okładkowa to 60 gr. Jak ważna dla komunistów była walka z kościołem katolickim w Polsce i jak bardzo starano się go szkalować niech świadczy nakład tej książki – ponad 50 tysięcy egzemplarzy!
„Przed Rejonowym Sądem wojskowym w Krakowie stanęło w końcu lutego br. [1953] siedmiu zdrajców, płatnych najmitów imperializmu, szpiegów na usługach amerykańsko-hitlerowskiego ośrodka wywiadowczego w Niemczech zachodnich. Byli między nimi czterej księża, wśród nich dwaj wysocy urzędnicy krakowskiej Kurii biskupiej.”. „Jedynie w wojnie pokładają swe nadzieje ci, którym marzy się nowy najazd uzbrojonych przez Stany Zjednoczone esesmanów, którzy chcieliby przekształcić naszą ludową Ojczyznę w amerykańsko-hitlerowską kolonię, a jej obywateli zakuć w nowe kajdany niewoli”. Byli wśród nich m.in.: ks. Lelito – „faszystowski bandyta, wypróbowany zdrajca i fanatyczny wróg Polski”, organizator Narodowej Organizacji Wojskowej w 1946 roku, współautor napadu rabunkowego na fabrykę, prowadzący działalność szpiegowską; ks. Szymonek oskarżony o współpracę z „bliskim i cenionym kolegą – ks. Lelito”; Michał Kowalik – „wczorajszy gestapowski morderca, agent gangsterów z monachijskiej ekspozytury amerykańskiego wywiadu, spec od brudnej roboty”, który pod ps. „Wołodyjowski” gromadził i przekazywał materiały szpiegowskie oraz werbował agentów.
„„Wychowawcy” w sutannach szkolili bandytów, morderców, szpiegów i dywersantów amerykańskiego wywiadu”. „W kurii krzyżowały się nici szpiegowskiej roboty. Jej wysocy urzędnicy – Brzyski i Pochopień – sami zajmowali się szpiegostwem. Czynili to zresztą z wiedzą i aprobatą kierowników kurii – kardynała Sapiehy, arcybiskupa Baziaka i biskupa Rosponda. Kuria udzielała pomocy „spalonym” bandytom faszystowskim i szpiegom imperialistycznego wywiadu.”. Ks, kanclerz Mazanek podejrzany był o „czarnogiełdziarskie operacje walutami obcymi i nielegalnie gromadzenie ich w wielkich ilościach na terenie kurii”.
Oskarżeni „chcieli tej wojny [III WŚ], marzyli o niej, modlili się o nią, czekali i pracowali dla niej. Z myślą o wojnie przesyłali szpiegowskie raporty, szkolili „piątą kolumnę”, szpiegów, dywersantów i morderców”. Okazało się też, że „wszystkie nici prowadzą do Watykanu”.
Jeśli chcecie wiedzieć coś prawdziwego na temat tego procesu i jaki był stan faktyczny, rzućcie okiem na ten artykuł:
https://dzieje.pl/wiadomosci/70-lat-temu-rozpoczal-sie-tzw-proces-kurii-krakowskiej
