Gomulski Roman, Korzeniecki Konstanty – Szeregowiec Tadeusz Rutkowski 247/2025

  • Autor: Gomulski Roman, Korzeniewski Konstanty
  • Tytuł: Szeregowiec Tadeusz Rutkowski. Opowieść o żołnierzu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego
  • Wydawnictwo: Zarząd Polityczny Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego
  • Rok wydania: 1955
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Ikona KBW

To już kolejny „biały kruk” o KBW wysupłany w Bibliotece Narodowej. Liczy on 184 strony. Książka ta składa się z dwóch części. Pierwsza z nich opowiadana o dzieciństwie, młodości i życiu w czasie wojny Tadka Rutkowskiego rocznik 1924, a napisał ją Konstanty Korzeniecki. Drugą część napisał Roman Gomulski, a dotyczy ona służby Tadeusza w LWP i KBW oraz jego bohaterskiej śmierci.

W powieści pojawiają się przeciwnicy władzy ludowej, m.in.: „Otto”, „Bartek”, „Bury”, „Łupaszka” i „Peosim” (od P-8) oraz opisy zmagań z nimi. Najważniejsze jest jednak to, co wydarzyło się w dniu 16 grudnia 1946 roku w Starosielcach [od 1954 roku część Białegostoku], w czasach gdy Podlaska Jednostka KBW, wspólnie z Milicją Obywatelską, patrolowała szlaki kolejowe, konwojowała pociągi oraz kontrolowała podejrzanych pasażerów i inne osoby przebywające w bezpośredniej bliskości stacji i torów kolejowych. Tego dnia mieszany patrol dowodzony przez plutonowego Tabakę podjął nierówną walkę z oddziałem zbrojnego podziemia, który napadł na stację. Szeregowy Rutkowski ostrzeliwał przeciwników do samego końca, to jest do czasu przybycia posiłków z KBW. Zmarł zaraz potem w wyniku odniesionych ran. Pośmiertnie został odznaczony orderem Virtuti Militari. Jego imieniem nazwano szkołę podstawową w Złotorii, wybudowaną ze składek i funduszów, a także przy udziale KBW. Szeregowiec Tadeusz Rutkowski żołnierzom Korpusu stawiany był za wzór odwagi i poświęcenia. Dobrze o tym wiedzieć.

Z całej tej książki tak naprawdę warto jedynie przeczytać historię obrony stacji, a całą resztę spokojnie sobie darować.