- Autor: Dobaczewska Wanda
- Tytuł: Kim jest Rudzielec?
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
- Rok wydania: 1968
- Nakład: 30250
- Recenzent: Robert Żebrowski

Kim jesteś… Szary?
Wanda Dobaczewska (1892-1980) od roku 1951 zamieszkiwała w Żninie i napisała wiele książek związanych z ziemią pałucką. Recenzowana pozycja liczy 178 stron, a jej cena okładowa to 12 zł. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Akcja toczy się w Bydgoszczy, Żninie i we wsiach położonych na Pałukach, gdzieś w latach 60.
Kilkunastoletni Kostek wraz ze swoimi kolegami – Staszkiem i Maćkiem udał się na pierwszy miesiąc wakacji do swojego wuja – nadleśniczego w Pałukach. Tuż przed ich wyjazdem z Bydgoszczy okazało się, że w sklepie MHD, którego kierownikiem był wujek Staszka, dokonano kradzieży skrzynki z zawartością 25 zegarków marki „Błonie”, po 550 zł sztuka. Zegarmistrz podejrzewał, że kradzieży dokonał ostatni klient – niski, gruby i rudy, posiadający czarną walizkę. O zdarzeniu kierownik powiadomił milicję, a chłopak swoich kolegów. Jakież było zdziwienie Staszka, gdy mężczyznę o takim rysopisie ujrzał na stacji PKP, wsiadającego do pociągu, którym mieli podróżować chłopcy. Zdziwił się jeszcze bardziej, gdy okazało się, że podejrzany – tak jak i oni – wysiada w Żninie, by stamtąd udać się do … leśniczówki wuja Kostka, aby tam jako etymolog Uniwersytetu Wrocławskiego prowadzić badania dotyczące pająków wodnych. Niestety w tym momencie, a więc bardzo szybko, muszę skończyć relację dotyczącą fabuły, bo musiałbym zdradzić zbyt wiele ważnych jej elementów. Dodam jedynie, że na kartach powieści pojawiło się wiele innych osób, m.in.: Wacek i Jacek, chłopcy z ferajny – Szary, Gospodarz i Czarny Wojtek, milicjanci Heniek i Wacek oraz komendant posterunku w stopniu sierżanta, a także gajowi – Marcin i Tomasz, no i pies z nadleśnictwa – Azor.
Książka ta jest czystym kryminałem i nie ma w niej wątków pobocznych. Jest ona dość dynamiczna – są pościgi, padają strzały, a przestępcy są naprawdę groźni. Muszę przyznać, że przeczytałem ją z zainteresowaniem.
Kolacja w nadleśnictwie: donica z kwaśnym mlekiem, miska młodych ziemniaków (z koperkiem?), chleb, ser, masło w dużej maselnicy oraz miód akacjowy z pierwszego podebrania.
PRL-ogizmy: bydgoskie kawiarnie – „Orbis” [ul. Gdańska 14] i „U Hassa” [funkcjonowała w latach: 1956-1971 przy ul. Jezuickiej 24], samochody – Syrena (produkowana od roku 1957) i Opel, służbowy motocykl Jawa, a także prezenter telewizyjny – „Wicherek” (Czesław Nowicki, w latach 1958-1972 prezenter prognozy pogody w TVP).
