- Autor: Borkowski Zenon
- Tytuł: Relacje porucznika Sikory
- Wydawnictwo: MON
- Rok wydania: 1975
- Nakład: 20349
- Recenzent: Robert Żebrowski

Smutne nowiny z Rzeszowa
Zenon Borkowski kilka kryminałów napisał, a były one wydawana przede wszystkim w „Labiryncie”, ale też w „Ewie” i „Kruku”. Recenzowana pozycja nie przynależy do żadnej serii. Liczy ona 247 stron, zawiera 12 opowiadań, a jej cena okładkowa to 15 zł. „Relacje…” pojawiły się po raz pierwszy w „Nowinach Rzeszowskich” jako reportaże ukazujące pracę tamtejszej MO. Porucznik Sikora to postać prawdziwa, lecz o fikcyjnym nazwisku, funkcjonariusz wydziału służby kryminalnej.
Akcja toczy się w Rzeszowie, Sanoku i okolicach, w pierwszej połowie lat 70.
- „Pan władza to ja” – w szpitalu ktoś pobrał za nową pielęgniarkę jej pensję i sfałszował jej podpis
- „Ciężkie dni melin” – szajka dokonująca napadów rabunkowych na mężczyzn, z restauracji zwabionych do parku lub mieszkania, przez kobiety niby lekkich obyczajów, przy czym część napadów kończyła się morderstwem
- „Milionerka” – o tym jak udowodnić głównej księgowej defraudacje w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej
- „Scyzoryk kłusownika” – o roli śladów kryminalnych w procesie wykrywczym
- „Dolary zamienione na papier” – o tzw. przewalankach walutowych
- „Przestępca szczególnie niebezpieczny” – sprawa dotycząca zgwałcenia i okradzenia kelnerki jednej z restauracji
- „Ścieżki śmierci” – powieszona „samobójczyni”, która zmarła w wyniku zadławienia
- „Matka zawsze pewna” – znalezienie ciała noworodka na śmietniku
- „Znaczone banknoty” – sprawa dotycząca serii 52 włamań do sklepów, kiosków, pomieszczeń organizacji społecznych i kulturalnych, a także kaplicy cmentarnej
- „Morderca taksówkarz” – z samego tytułu wiadomo, o co chodzi
- „Złodziejka o stu nazwiskach” – obrobienie mieszkania znanego konstruktora kas pancernych, poprzez kradzież biżuterii i pieniędzy z … kasy pancernej
- „Dyżurny miasta” – opis jednego dnia ze służby dyżurnego
Opowiadania jak to opowiadania – jedne ciekawsze, drugie mniej ciekawe, ale wg mnie warto je przeczytać.
Cytat: „byłem w sekcji włamań od ponad pół roku, a więc miałem ze sobą sześć miesięcy młócki, z jaką nigdy się wcześniej nie spotkałem” [milicjanci i policjanci dochodzeniowi powinni wiedzieć o co chodzi]
PRL-ogizmy: restauracja „Podzamcze” (ul. Dąbrowskiego 5), „Jutrzenka” (ul. Piłsudskiego), „Śródmiejska” (ul. 3 Maja 8) „Tatarska” (ul. Kolejowa), „Dworcowa” [słynęła w Rzeszowie ze śledzi w śmietanie], hotel „Rzeszów” (budynek istniał w latach: 1969-2007), restauracja „Szarotka” w Sanoku, sanocki „Stomil” (Sanockie Zakłady Przemysłu Gumowego otwarte w roku 1960), motorower „Komar” (produkowany w latach: 1960-1983).
