Borkowska Irena – Kto zamordował Ścibiorka? 488/2025

  • Autor: Borkowska Irena
  • Tytuł: Kto zamordował Ścibiorka?
  • Wydawnictwo: Łódzki Instytut Wydawniczy
  • Seria: Poradnik Pracownika Społecznego
  • Rok wydania: 1946
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Marionetki Bezpieczeństwa!

Nie tak dawno recenzowałem książkę z procesu sprawców zabójstwa Bolesława Ścibiorka – „Kto zawinił?” z roku 1947. Obecnie recenzowana broszura jest wydana rok wcześniej niż tamta pozycja. Liczy 30 stron.

„W grudniu 1945 r. w swoim mieszkaniu przy ul. Przejazd 30 w Łodzi, został zamordowany wystrzałem w głowę poseł do Krajowej Rady Narodowej Bolesław Ścibiorek”. Szybko pojawiły się w społeczeństwie domysły: „Ścibiorka zabiło Bezpieczeństwo. Dlatego, że z SL przeszedł do PSL”. Co ciekawe, tuż przed śmiercią powiedział – co słyszał jego siostrzeniec – „Panowie, przecież ja jestem z PSL”, na co padła odpowiedź: „To nic, ale zdradziłeś”. Wśród komunistów panował pogląd, że „istnieje w Polskim Stronnictwie Ludowym ośrodek, który uczynił z tego stronnictwa legalną ekspozyturę podziemnych organizacji w rodzaju WiN i NSZ”. Ścibiorek na najbliższym kongresie PSL miał zostać naczelnym sekretarzem. W kołach PSL spotkało się to z dużym oporem. „Główną przeszkodą tego było to, że po oswobodzeniu Polski, Ścibiorek stanął do jawnej i legalnej pracy (…) Przystąpił do współpracy z demokratycznym rządem, nie czekając na rozkazy z Londynu”.

Na ławie oskarżonych zasiadło sześć osób. Jeden z zabójców powiedział: „Ścibiorka trzeba było zabić, ponieważ chciał on zrobić rozłam w PSL. A gdyby on doszedł do władzy w tym stronnictwie to by tępili nas” [nas, czyli podziemie niepodległościowe]. Okazało się, że oskarżeni działali na zlecenie Wacława Kucikiewicza ps. „Orsza”. Pół wieku później wyszło na jaw, że grupa „Orszy” została utworzona z inspiracji władz Bezpieczeństwa w Skierniewicach. Taka to była wtedy polityka.

Broszura zawiera fragmenty wyjaśnień oskarżonych, zeznań świadków i mów prokuratora. Jednym ze świadków była Helena Dunin, współpracowniczka „Kuriera Codziennego” i … oficer wywiadu armii Andersa. Pozycję tę jak najbardziej można przeczytać, oczywiście mając z tyłu głowy, że w świecie służb bezpieczeństwa nic nie jest takie na jakie wygląda.