- Autor: Batory Jan
- Tytuł: Ostatni kurs (Śmierć i Kowalski) – scenopis filmu
- Wydawnictwo: Spółdzielnia Pracy „Uniwersum” w Łodzi
- Rok wydania: 1962 (IX)
- Nakład: 77
- Recenzent: Robert Żebrowski

Bilety w jedną stronę, a do tego bez pokrycia
Recenzowany scenopis czytałem w warszawskiej Bibliotece Narodowej. Liczy 230 stron, rozpisany jest na 459 ujęć, a wydano go w 77 egzemplarzach. Powstał na podstawie powieści Joe Alexa (Kazimierza Kwaśniewskiego), czyli Macieja Słomczyńskiego z roku 1962.

Akcja toczy się w Gdyni, jesienią 1962 roku.
Adam, strzelając z pistoletu w plecy taksówkarzowi, zabił go, a następnie zabrał mu banknoty. Taksówkarzem tym był Hylak. Heniek Kowalski i Kazio Kita byli zmiennikami na taksówce marki „Opel” o numerze bocznym 488, którzy wspólnie odkładali pieniądze, aby zamienić ją na „Warszawę”. Któregoś dnia Kazik odwiózł wieczorem na ul. Zieloną 8 w Orłowie jakiegoś pasażera, a w drodze powrotnej wsiadł do jego taksówki Adam. Ten zastrzelił taksówkarza podczas postoju na trasie do Gdyni, zabierając mu z portfela banknoty. Nieco wcześniej tego samego wieczoru Kowalski – narzeczony Marysi, przechodząc ulicą, skutecznie stanął w obronie kobiety napadniętej przez trzech łobuzów. Była nią Krystyna – piosenkarka z „Oriona” (restauracja – dancing – bar), która go urzekła. „Orion” zaś był bardzo ciekawym lokalem, nie tylko z powodu barmana Jurka, trzymającego za paskiem od spodni pistolet TT.
Milicja odnalazła samochód Kity i niedaleko od wozu jego ciało. Śledztwo w tej sprawie rozpoczął porucznik Szymański, a pierwszym podejrzanym stał się … Kowalski. Przełom nastąpił, gdy milicjanci postanowili przeliczyć „wykręcone” złotówki na taksometrach obu taksówek, w których doszło do zbrodni, na przejechane kilometry; cyrklami wbitymi w punkty na mapach, gdzie znaleziono zwłoki, zakreślić okręgi o promieniu przeliczonych kilometrów i podjąć obserwację tam, gdzie okręgi miały punkty wspólne. Wkrótce pod adres: Zielona 8, od kręcącego z Krystyną dyrektora Burycza, zlecenie przejazdu otrzymał Heniek. W drodze powrotnej do jego taksówki wsiadł Adam. Tym razem wszystko to odbyło się pod czujnym okiem milicyjnych wywiadowców, o czym ani pierwszy mężczyzna z taryfy, ani tym bardziej drugi, nie wiedzieli …
Zakładam, że każdy Klubowicz, spośród tych z większym stażem „służby”, zarówno czytał, jak i oglądał ten kryminał, ale nie czytał scenopisu. Czy warto go czytać? Warto! Pomiędzy scenopisem a filmem jest kilka różnic, choć niedużego kalibru. I tak np.: Kita w filmie ma na nazwisko Górski, taksówka marki „Opel” na ekranie jest „Citroenem” (i to Traction Avant, czyli „kryminałowym”), a na Krystynę w filmie napadło dwóch, a nie tak jak w scenopisie trzech mężczyzn.
PRL-ogizmy: samochody cywilne – „Wartburg” i „Opel”, a także milicyjne – „Warszawa” i łazik.
Film „Ostatni kurs” miał swoją premierę 6 sierpnia 1963 roku. Reżyserem, tak jak i autorem scenopisu, był Jan Batory, a scenariusz napisał Joe Alex. Wystąpili w nim m.in.: Stanisław Mikulski (jako Henryk Kowalski), Barbara Rylska (Krystyna), Wieńczysław Gliński (porucznik MO), Hugo Krzyski (kapitan milicji Radzikowski), Ryszard Pietruski (kierownik „Oriona”), Emil Karewicz (barman Jurek). Scena bójki pomiędzy Heńkiem a Jurkiem (Mikulski kontra Karewicz) siłą rzeczy nasuwa wspomnienie sceny, kiedy kilka lat później w filmie „Stawka większa niż życie” Kloss rozbroił Brunnera. A z czym kojarzy mi się cały ten film? Bez dwóch zdań ze spektaklem „Kobry” z roku 1976 zatytułowanym „Upiór w kuchni”!

PS Spośród zaległych recenzji z BN pozostał mi jeszcze scenopis serialu „Kapitan Sowa na tropie”. Niestety nie udostępniono mi tam scenariusza zatytułowanego „Błękitne szynszyle” Barbary Gordon i Wadima Berestowskiego, w którym na 295 kartach maszynopisu zamieszczono aż trzy jego wersje. Obiecano natomiast przekazanie go do digitalizacji, by mógł być dostępny w wersji cyfrowej w „Polonie”. Powinno to nastąpić pod koniec tego miesiąca, ale biorąc pod uwagę różne kwestie, dobrze będzie jak się tam ukaże we wrześniu tego roku.
