- Autor: nieznany
- Tytuł: Sprawa kapitana Hodysza
- Wydawnictwo: Oficyna Kształt
- Rok wydania: 1988
- Nakład: nieznany
- Recenzent: Robert Żebrowski

SB kontra … WUSW
Recenzowana pozycja należy do literatury „podziemnej”, liczy 33 strony, a jej cena okładkowa to 50 zł. Wydano ją na zamówienie Regionalnej Komisji Koordynacyjnej Region Gdańsk.
W dniu 29 czerwca 1985 roku Prokuratura Wojewódzka w Warszawie – Wydział Śledczy z siedzibą przy ul. Świerczewskiego 127 sporządziła akt oskarżenia p-ko Adamowi Hodyszowi oraz Piotrowi Siedlińskiemu – byłym funkcjonariuszom Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku, o to, że w dniu 19 stycznia 1983 r. w Gdańsku Piotr Siedliński z inspiracji kierującego nim Adama Hodysza nakłaniał pełniącego funkcję inspektora w jednym z wydziałów operacyjnych Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej porucznika Służby Bezpieczeństwa Macieja Ropelewskiego do nawiązania nielegalnej współpracy polegającej na uzyskiwaniu i przekazywaniu objętych tajemnicą służbową wiadomości, oraz w związku z tym obiecywał temuż Maciejowi Ropelewskiemu udzielenie bliżej nieokreślonych kwot pieniędzy. Drugi zarzut – w wielkim skrócie – był taki, że za w/w czyn Hodysz zapłacił Siedlińskiemu 100 000 złotych.
O złożonej mu propozycji Ropelewski powiadomił raportem swoich przełożonych w dniu 21 stycznia 1983 r. Przesłuchiwany w charakterze świadka zeznał, że przedmiotem szczególnego zainteresowania Siedlińskiego był stopień zaawansowania działań poszukiwawczych za Bogdanem Lisem oraz zakres prac operacyjnych dotyczących bazy poligraficznych pozostającej w dyspozycji nielegalnych organizacji. Warto dodać, że Siedliński był młodszym inspektorem, a Hodysz starszym inspektorem wydziału śledczego. Przebieg całej sprawy został opisany w przytoczonym uzasadnieniu aktu oskarżenia. Hodysz – skazany na 3 lata pozbawienia wolności – najpierw przebywał w areszcie przy ul. Rakowieckiej (umieszczono go w jednej celi z Grzegorzem Piotrowskim), a potem w zakładzie karnym w Barczewie. W dniu 17.12.1985 roku Prokuratura Wojewódzka w Słupsku wniosła do Sądu Najwyższego w Warszawie rewizję od wyroku. SN podwyższył wyrok do 6 lat p.w. Hodysz wyszedł na wolność 30 grudnia 1988 roku. W 1990 roku został zrehabilitowany.
W broszurce znalazły się też kopie opinii służbowych wystawionych Hodyszowi oraz wywiad środowiskowy dzielnicowego III KMO w Gdańsku. Historii tej wcześniej nie znałem, a jest ona dość ciekawa. Nie mniej ciekawy jest życiorys Adam Hodysza, ale wykracza on poza ramy i książki, i recenzji.
