Requiem dla mordercy – Adam Sykuła 91/2011

  • Autor: Elizabeth Corley
  • Tytuł: Requiem dla mordercy
  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
  • Seria: Klub Srebrnego Klucza
  • Rok wydania: 2010
  • Nakład:
  • Recenzent: Adam Sykuła

Requiem dla mordercy, czyli psychopata kontra reszta świata

Wielka Brytania, początek lat osiemdziesiątych. Carol, Deborach, Octavia, Leslie i Kate, to szkolne przyjaciółki, zgrana 'dziewczńska, paczka ciesząca się młodością i wchodzeniem w dorosłość.

Niestety magia pryska, kiedy podczas wycieczki w tajemniczych okolicznościach ginie Carol. Śmierć zostaje uznana za wypadek. Dwadzieścia lat później ktoś zaczyna zabijać pozostałe przyjaciółki. Na początek znika Deborah a potem ktoś bestialsko morduje Kate. Na początku nikt nie kojarzy dziwnego zniknięcia Deborah z morderstwem Kate. Związek pomiędzy sprawami zauważa tylko nadkomisarz Andrew Fenwick, gliniarz po przejściach, samotnie wychowywujący dwójkę dzieci. Andrew mimo braku entuzjazmu ze strony przełożonych coraz bardziej zagłębia się w śledztwo. Wygląda na to, że ktoś mści się na pozostałych przy życiu członkiniach szkolnej paczki i ma to związek z wydarzeniami sprzed dwudziestu lat. Kiedy udaje mu się złapać trop do akcji wkracza Ministerstwo Obrony, które za wszelką cenę stara się zepchnąć śledztwo na ślepy tor. Jednak Fenwick może liczyć na pomoc swoich ludzi w postaci cynicznego i ironicznego sierżanta Coopera oraz pełną ciepła funkcjonariuszkę Nightingale.
Wygląda na to że świat starych, dobrych, angielskich morderstw opisywany przez Agatę Christie oraz Artura Conan Doyle’a bezpowrotnie odszedł w przeszłość. W literaturze brytyjskiej zamiast stylowych morderstw popełnianych w rezydencjach na angielskiej prowincji coraz częściej mamy psychopatycznych morderców i zmęczonych życiem policjantów. Zamiast dyskretnego otrucia cyjankiem w popołudniowym koktajlu mamy karabin snajperski oraz krew i flaki rozbryzgujące się na wszystkie strony. Kryminalna literatura angielska zaczyna niestety upodabniać się do literatury amerykańskiej gdzie królują psychopaci, seryjni mordercy oraz rządowe i antyrządowe spiski. Czytając kolejną książkę o kolejnym psychopacie seryjnie mordującym ludzi człowiek zaczyna tęsknić do starego, dobrego Sherlocka Holmesa  i do fabuł gdzie wszystko było prostsze, bardziej poukładane i nie było ludzi taśmowo wypruwających flaki z innych ludzi. Ale chyba to znak współczesnych czasów, które wymagają szybszych, bardziej krwawych i dosadniejszych fabuł. Tylko ile razy można epatować seryjnymi mordercami? Po przeczytaniu paru książek z nimi w roli głównej fabuła każdej następnej ksiązki staje się podobna i nudnawa.
Z ciekawostek: autorka Elisabet Corley jest w cywilu jest szefem europejskiego działu Allianz Global Investors. W chwilach wolnych od obracania 420 mld euro powierzonymi jej przez inwestorów udało jej się napisać 4 ksiązki kryminalne. Obecnie pracuje nad piątym kryminałem, którego akcja toczy się ponownie w Harlden, fikcyjnym miasteczku na południu Anglii. Pierwowzorem Harlden jest miasteczko Horesham w Westsussex, w którym Elizabeth Corley dorastała. 'Requiem dla mordercy było jej pierwszą książką, wydaną w 1998 roku. Jest również jej pierwszym kryminałem przetłumaczonym na język polski.