Barakuda – Waldemar Szatanek 113/2011

  • Autor: Sekuła Helena
  • Tytuł: Barakuda
  • Wydawnictwo: Czytelnik
  • Seria: z Jamnikiem
  • Rok wydania: 1984
  • Nakład: 160320
  • Recenzent: Waldemar Szatanek

LINK Recenzja Anny Niklewskiej

„Barakuda” z „Dzikiego Zachodu” (ale z tego na Woli)…

Jadąc w podróż poślubną zabrałem ze sobą kolekcję kryminałów. Nie żebym nie miał nic ciekawszego do roboty po nocach…

Chodziło raczej o uczynienie z tej wyprawy podróży marzeń. Bo czy może być coś przyjemniejszego od dobrej lektury i pięknej kobiety u boku? Wiecie że rzadko sięgam po typowy kryminał PRL, raczej staram się błąkać po obrzeżach MORD-owych zainteresowań. Chcąc wiec trochę się „zrehabilitować” w waszych oczach tym razem zabrałem ze sobą jedno dzieło z niezapomnianej iskierowskiej serii ” Jamnik”. Okazało się jednak iż mimo że autorka jest jedną z wielkich dam polskiej literatury milicyjnej a przy okazji naszą klubowiczką, wspomniana lektura znów zaprowadziła mnie na manowce.
No bo jak tu mówić o prawdziwym PRL-owcu skoro przez całą i to dość obszerną książkę ani razu nie mamy do czynienia z prawdziwym milicjantem?
Mamy za to bardzo skomplikowaną fabułę, mnóstwo bohaterów i właściwie cały świat u stóp. W ramach retrospekcji przenosimy się w czasie i przestrzeni jak w kalejdoskopie.
Mimo „komuny” w pełni, nasi bohaterowie poruszają się po świecie do woli, wszyscy znają języki a nasi rodzimi przestępcy bez problemu załatwiają zlecenia „kolegów z branży” z Francji czy USA. Świat w którym powieść się dzieje jest więc piękny, zglobalizowany ale oczywiście lekko naiwny.
Streszczenie intrygi właściwie nie wchodzi w grę bo napisanie że młody amerykański dziedzic naftowej fortuny szuka śladów swojej matki po całym świecie by w końcu trafić do naszego pięknego kraju to za mało. Że parada oszustów na każdym kroku próbuje dorwać się do jego pieniędzy (jedna z oszustek się w nim zakochuje ) zaś jego rodzina w postaci ojca i macochy stara się go odwieść od pomysłu — to uproszczenie.
W skrócie wam powiem : fajna godna przeczytania obyczajowa książka, trochę zagmatwana, raczej nie kryminał ( nawet późne prace Sekuły typu ” Ślad węża” mają więcej wątków kryminalnych).
Niewątpliwą ciekawostką jest „patriotyczność” powieści, otóż bowiem wszędzie naszych pełno. Z reguły to ci dobrzy, sprytni i co ciekawe bogaci również. (Tytułowa „Barakuda” to wszak najgenialniejsza ze znanych mi przestępczyń a pochodzi z warszawskiej Woli.) Aż miło być ich ziomkiem…