Dobrego złodzieja przewodnik po Amsterdamie – Iwona Mejza 139/2010

  • Autor: Chris Ewan
  • Tytuł: Dobrego złodzieja przewodnik po Amsterdamie
  • Wydawnictwo: Amber
  • Seria:
  • Rok wydania: 2007
  • Nakład:
  • Tłumacz: Jan Rybicki
  • Recenzent: Iwona Mejza

Jak zostać włamywaczem i przeżyć czyli historia  Charliego Howarda.

„Chcę , żeby pan coś dla mnie ukradł”… tymi słowami zaczyna się fascynująca książka młodego brytyjskiego pisarza  Chrisa Ewana.

Są to słowa skierowane do mieszkającego czasowo w Amsterdamie brytyjskiego pisarza kryminałów. Propozycja dziwna acz w świetle uprawianego przez pisarza dodatkowego zajęcia- niekoniecznie. Dowiadujemy się, ze pisarz ma nietypowe aczkolwiek przydatne w jego pracy i życiu hobby. Jest włamywaczem,  takim prawdziwym, z zasadami ,prawie nowoczesny Arsene Lupin, który nigdy nie zabiera do pracy broni i otwiera zamki, które dla innych stanowią przeszkodę nie do przebycia. Uprawia to swoje hobby dyskretnie nie chwaląc się zbyt głośno.
A jednak…. Klient , zleceniodawca dociera do niego bezpośrednio i zleca mu kradzież w dwóch różnych miejscach o określonym czasie  dwóch rzeczy. Zlecenie kusi ale czasu jest mało. Pisarz Charlie Howard lubi przygody i lubi pieniądze. W ostatniej chwili realizuje zlecenie i od tego momentu zaczynają się jego kłopoty.
Nic nie jest takie jak wydaje się z początku i nikt nie jest tym za kogo podaje się od początku. Niestety zleceniodawcę Charliego spotyka nieszczęście  i chcąc nie chcąc , by ratować własną skórę Charlie musi brać się do roboty i wyjaśnić tajemnicę kradzieży diamentów sprzed dwunastu lat. A kto nie lubi czytać o diamentach , szlifierniach tajemnicach Amsterdamu? Ja lubię i chociaż nigdy w Amsterdamie nie byłam, czytając książkę myślałam jakby to było miło  tam pojechać i zobaczyć te budynki stojące równo w zwartej zabudowie , blisko kanału, poznać zwyczaje tego nad wyraz spokojnego narodu…. Kuszące.
Ale do rzeczy , kluczem do rozwiązania tej tajemniczej, niestety obciążonej morderstwami historii są  trzy małpy . Jedna ma zasłonięte uszy i nie słyszy , druga ma zasłonięte oczy i nie widzi a trzecia ma zasłonięte usta i nie mówi. Posążki małpek  są  porażająco brzydkie , wręcz mało kształtne i nie posiadają  jakiejś specjalnej wartości, czy to zabytkowej , czy kolekcjonerskiej  chyba, że emocjonalną.
Cały czas czytając książkę i przeżywając przygody Charliego miałam ochotę , jak na filmie, który wciąga zakrzyknąć: ” No rozbij w końcu tą małpę, to w niej tkwi tajemnica!.
Jaka tajemnica tkwi w małpach,  tego nie zdradzę. Kto jest kim ? — tego także nie napiszę bo byłoby po emocjach  , ale ta książka  z misternie skonstruowaną intrygą i dawkowanym napięciem , aż do zaskakującego zakończenia  jest moim prywatnym zaskoczeniem. Kupiłam ją ze względu na pierwsze zdanie i cenę, po wielokrotnych obniżkach siedem złotych. Dziwię się bo  książka warta jest pierwszej ceny tylko nazwisko autora jeszcze się nie kojarzy. — przynajmniej mnie się nie kojarzyło.
Szukając czegoś o autorze można się dowiedzieć, że otrzymał brytyjska nagrodę Long Barn Books First Novel Award w 2006 roku dla najlepszego debiutu w kategorii powieści kryminalnej. Książka została wydana w dziesięciu krajach a autor kontynuował przygody Charliego  w ” Dobrego złodzieja przewodnik po Paryżu” , bo tam akurat chciał zamieszkać Charlie i w ” Dobrego złodzieja przewodnik po Las Vegas”
Książka jest bardzo starannie wydana, w twardej oprawie .