Tadeusz Kostecki [Krystyn T. Wand] „Dziwna sprawa” – Druga seta 51

  • Autor: Kostecki Tadeusz
  • Tytuł: Dziwna sprawa
  • Wydawnictwo: Śląsk
  • Seria: Seria z Buźką
  • Rok wydania: 1959
  • Nakład: 50253
  • Recenzent: Sławomir Stachyra
  • Broń tej serii: Druga seta

Bez służącej ani ani

Jest trup z nożem w plecach, w pomieszczeniu, do którego nikt nie mógł wejść, ani z niego wyjść!  W dodatku w domku jednorodzinnym, którego pilnuje współczesny „pies Baskervillle’ów”!  I co mają na to powiedzieć kpt.Sobecki, referent śledczy Zaczek i porucznik Tomeczek?! Raczej niewiele! I tak dzieje się przez dłuższy czas, aż do momentu, kiedy ze śledztwa zostaje wyeliminowany kpt.Sobecki i kiedy do akcji wkracza jak zwykle niepokonany dr Jerzy Kostrzewa!!! Ale jemu też nie pójdzie łatwo. Dopiero kolejna zbrodnia, popełniona oczywiście na bliskim znajomym pierwszej ofiary – w podobny niewytłumaczalny sposób, przy pomocy dziwnego sztyletu – zaczyna chyba dawać Kostrzewie do myślenia. Świetnie jest opisana rozmowa pomiędzy dr. Kostrzewą a miejscowym, mało sympatycznym lekarzem, dr Leskim – dotycząca tej kolejnej zbrodni.
„– A jednak – głos Kostrzewy brzmiał podejrzanie łagodnie – zechce pan przyjąć do wiadomości, że posiadam dyplom doktora medycyny. I że uzyskałem specjalizację w zakresie chirurgii. Wytrzeszczył oczy. – Pan… był lekarzem? – Jestem nim. I praktykuję w tej specjalności… I nigdy nie zaryzykowałbym twierdzenia, że śmierć przy tego rodzaju zranieniu nie następuje momentalnie”.
Ale naprawdę sprawę z miejsca rusza dopiero „służąca Zosia”, bez której chyba nawet Kostrzewa nie dałby rady tej sprawie. Ona to dopiero trafia na ślad „ducha” w miejscu popełnienia przestępstwa  i prawie zatrzymuje włamywacza – co „sprawnie” uniemożliwia jej referent Zaczek (co prawda niechcący, ale jednak). A późnej „namierza” na mieście kolejnego podejrzanego. A przecież sprawiedliwość i milicja obywatelska i tak muszą w końcu zwyciężyć.
Na pewno warto przeczytać! Jeden z klasycznych, świetnych  kryminałków Kosteckiego.