Stanisław Milc „Co się zdarzyło Królewnie Śnieżce?” – Druga seta 63

  • Autor: Milc Stanisław
  • Tytuł: Co się zdarzyło Królewnie Śnieżce?
  • Wydawnictwo: KAW
  • Seria: seria Czerwona Okładka
  • Rok wydania: 1984
  • Nakład: 100000
  • Recenzent: Grzegorz Cielecki
  • Broń tej serii: Druga seta

LINK Recenzja Wiesława Kota
LINK Recenzja Marzeny Pustułki

Śnieżka, szpiedzy i zjazd z Gdańskiego

„Co się zdarzyło Królewnie Śnieżce” to frapujący tytuł powieści Stanisława Milca wydanej przed laty w serii kryminalnej z czerwoną okładką. Śledztwo w sprawie morderstwa popełnionego na pięknej kobiecie w  willi pod Warszawą prowadzi porucznik Hubert Grzegorzewski. To typowy samotny milicjant pochłonięty pracą i raczej odkładający ciągle na później bliższe kontakty z płcią przeciwną.

Zrazu wszystko wskazuje na to, ze tytułowa Śnieżka (taki pseudonim towarzyski nosiła zamordowana) zginęła, gdyż trudniła się szantażem obyczajowym. Korumpowała cieleśnie statecznych inżynierów by następnie doić z nich kasę. To tylko jednak z wierzchu tak wyglądało. Tak naprawdę szybkimi krokami narrator prowadził nas już ku aferze szpiegowskiej.

W trakcie trwającego śledztwa dochodzi do wypadku samochodowego. I to gdzie? Na zjeździe z Mostu Gdańskiego po stronie praskiej. Wcale nie była tu winna zła nawierzchnia czy też tak często spotykana brawura kierowcy  albo, co gorsza, wymuszenie pierwszeństwa. „Jechał Mostem Gdańskim. Już po praskiej stronie Wisły jest ostry zjazd z mostu w kierunku wybrzeża. Tam właśnie się rozbił”. Jak szybko wychodzi na jaw ktoś niepostrzeżenie uszkodził układ hamulcowy. Szpiedzy grasują po Pradze Północ dybiąc na nowinki polskiej myśli technicznej. Cóż, było się kiedyś potęgą w przemyśle maszynowym. Całe szczęście kontrwywiad  i milicja nie śpią. Wspólnymi siłami  unieszkodliwiają obcą agenturę. Nie bez znaczenia okazuje się obserwacja osób wychodzących z jednego z zakładów pracy przy ul. Stalingradzkiej. Wielu młodych Czytelników „Echa” zapewne nie pamięta, że niegdysiejsza Stalingradzka to obecnie fragment  Jagiellońskiej. Nie ma natomiast na Pradze i nie było występującej w powieści ulicy Wiązowej.