Joanna Albrecht „Gdzie jesteś Jane?” – Druga seta 1

  • Autor: Albrecht Joanna
  • Tytuł: Gdzie jesteś, Jane?
  • Wydawnictwo: KAW
  • Seria: Czerwona Okładka
  • Rok wydania: 1988
  • Nakład: 120350
  • Recenzent: Katarzyna Piwowarczyk-Atys
  • Broń tej serii: Druga seta

Half polska Agatha Christie, czyli w połowie drogi między Pcimiem a Londynem

Siedziałam wieczorową porą na pomoście nad mazurskim jeziorem i piłam piwo „Dog in the Fog”, mające być unikalną propozycją dla angielskich dżentelmenów. Siła tej mglisto-brytyjskiej kombinacji była tak oszałamiająco mocna, że nawet książka jej się poddała, i przeniosłam się na dwie godzinki do mrocznej, dżdżystej Anglii. Co prawda po lekturze książki przez pewien czas można mieć strach przed wodą i ciemnością, ale nic to. Niewielka cena jak za możliwość spędzenia czasu z wcale niezłą naśladowczynią Agaty Christie.

Książeczka Joanny Albrecht (czy to jest jakiś pseudonim, brzmi dziwnie) jest dobrą propozycją na jesienne popołudnie. Bohaterami są przedstawiciele arystokracji, ale i półświatka: girlsy, modelki, przepiękne acz nieszczęśliwe szansonistki szukające opiekunów w oparach opium, a do tego tajemnicze wyprawy do Syrii i kotki wabiące się Pamela… Dodam, że wszystko dzieje się w połowie ub. wieku, tak że klimat jest doprawdy egzotyczny.

Niestety, do tego świata wkracza polski akcent w osobie kapitana Stana Boreckiego, byłego detektywa Scotland Yardu. Borecki (oprócz podobnie brzmiącego nazwiska) ma dwie cechy wspólne z porucznikiem Borewiczem: skłonność do ciekawych komentarzy na temat kobiet („biedna pani Burness była niezamężna, posądzał ją o to, że pomimo 50 lat jest dziewicą”) oraz słabość do służbowego przesiadywania w lokalach nocnych wraz z pięknymi kobietami.

Gdyby nie Borecki, można by powiedzieć, że Albrecht jest godną następczynią Agathy Christie. A tak mamy lekkostrawny koktajl angielskiego kryminału i przeniesionej w tamtejsze realia polskiej obyczajowości. Zalecane do spożycia bez większych konsekwencji w jesienny wieczór.