Spotkanie klubowe – 15 września 2007

Prezes, Duński i Kociołek czyli Króle na tropie

To był naprawdę fascynujący wieczór. Klubowicz Duński przygotował film „Kapitan Jedyna na tropie”, a Prezes „Gdzie jest trzeci król”. Pierwszy obraz, jak pisał o nim nasz webmaster w mejlu z 27 września 2004 roku o godzinie 10.04 to „zabawne połączenie kryminału milicyjnego z elementami horroru w stylu wczesnego Jacksona.” Pisownię oryginalną zachowałem. Od siebie dodałbym, że ów godzinny amatorski szlagier tchnie delirycznym chaosem. Chłopcy scenarzyści popili się i film im się po prostu urwał. My przed telewizorem również nie pościliśmy. Raczyliśmy się piwem Tyskim (ulubionym przez KL. Duńskiego) oraz piwem Carlsberg (również ulubionym przez ww. Klubowicza). Po pierwszym pokazie nastąpiła chwila przerwy, która zaowocowała genialnym pomysłem na konkurs dla czytelników Życia Warszawy na najlepszą recenzję kryminału. To działanie Public Relations zostało wnikliwie przemyślane i ma na celu rozsławić Klub. Innym równie bezkonkurencyjnym pomysłem była inicjatywa wyjazdu (w okolicach dziewiątego tego miesiąca) w okolice Małkinii – do letniej siedziby Klubu. Szykujcie się na niezapomniane przeżycia!
Filmu „Gdzie jest trzeci król”, nie zamierzam recenzować, bo nie pisze się o rzeczach, o których nie ma się pojęcia (wynik tymczasowej abstynencji podczas projekcji). Wyjaśniam, iż zasnąłem. Film tak bardzo mną wstrząsnął…

Komisarz Kociołek

Spotkanie w Paragrafie – 16 sierpnia 2007

O piwnej kąpieli, straszeniu dzieci i barku w Europejskim

Cafe-bar „Paragraf” znany jest Klubowiczom z książki Anny Śliwickiej „Śmierć zjechała windą”, a także jako miejsce rozpoczęcia Clubbingu Wolskiego. Niestety, w czasie tego słynnego Clubbingu był zamknięty, więc zabrakło dokumentacji fotograficznej, którą Prezes postanowił teraz uzupełnić, dlatego spotkanie 16 sierpnia 2007 roku zwołał właśnie w tym lokalu.

Czytaj dalej „Spotkanie w Paragrafie – 16 sierpnia 2007”

Klubowa wizyta w Szwecji – czerwiec 2007

Reprezentacja MOrdu w składzie: Klubowiczka Anna Lewandowska, Klubowicz Bartosz Brzózka, Klubowicz Remigiusz Kociołek, Prezes Grzegorz Cielecki odwiedziła najdalej na północ wysunięty Oddział Klubu – Klippan w Szwecji. Nieoceniony Klubowicz Stanisław Zawiła przez sześć dni gościł nas po królewsku. Ze spraw merytorycznych warto wspomnieć, że odwiedziliśmy miejsca związane z twórczością Joanny Chmielewskiej („Krokodyl z kraju Karoliny”) oraz Jerzego Edigeya „Pensjonat na Strandvagen”.

MOrd w Szwecji

O spotkaniu klubowym na terenie Szwecji, w okręgu Skania, w najdalej na północ wysuniętym oddziale Klubu MOrd, mieszczącym się w uroczo położonym Klippan, marzyliśmy od dawna.
Nie wszyscy wiedzą, że właśnie w Klippan mieszka Klubowicz Stanisław Zawiła. To on właśnie wyszedł z inicjatywą spotkania na szwedzkim lądzie i zaprosił klubowy aktyw w składzie – Klubowiczka Anna Lewandowska, Klubowicz Bartosz Brzózka, Klubowicz Remigiusz Kociołek oraz piszący te słowa Wasz Prezes.
Klubowicz Zawiła przyjął nas niezwykle gościnnie już na lotnisku w Malmo, skąd udaliśmy się do Klippan. W ten sposób rozpoczęło się sześć wspaniałych dni, które upłynęły nam na merytorycznych dyskusjach i odwiedzaniu miejsc ściśle związanych z działaniami MOrdu. Tak więc wpadliśmy na chwilę do Kopenhagi, gdzie rozgrywa się część akcji „Krokodyla z kraju Karoliny” Joanny Chmielewskiej. Innego dnia ruszyliśmy się tropem „Pensjonatu na Strandgen” Jerzego Edigeya. Odwiedziliśmy tytułową ulicę w mieście Luma.
Był także ważny akcent przyjaźni polsko-szwedzkiej i wizyta w Ystad, gdzie działa komisarz Kurt Wallander, bohater znanych w Polsce powieści Henninga Mankela. Mają tu uroczy komisariat, wyglądem przypominający ogromną leśniczówkę lub gospodę wiejską tonącą w zieleni.

A pomiędzy kolejnymi wydarzeniami ściśle merytorycznymi było mrowie innych atrakcji. Przejażdżka drezynami, wizyta w parowozowni, objazd po cichych miasteczkach wybrzeża, wizyta w zabytkowej kopalni, liczne spacery. Nie sposób zresztą przekazać wszystkich wrażeń.


Najważniejsza jednak z cała pewnością była postawa Klubowicza Zawiły, który nie dość, że zapewnił nam te wszystkie atrakcje, przeznaczył swój czas, to jeszcze ugościł po królewsku, a nawet lepiej. Za zdrowie Klubowicza Zawiły piliśmy już od pierwszego wieczora i długo jeszcze pić będziemy.

Prezes Grzegorz Cielecki

Gazeta Krakowska – 11 kwietnia 2007

Rozwija się ruch wielbicieli polskiej powieści milicyjnej. „Deszcz to wróg milicjanta. Zmywa wszelkie ślady niczym sprzymierzeniec mordercy. Należałoby właściwie oddać deszcz pod sąd\”. Ten – zaiste, wspaniały – cytat pochodzi z książki Anny Kłodzińskiej „Srebrzysta śmierć”, zaliczanej do gatunku polskiej powieści milicyjnej, czyli, mówiąc inaczej, do peerelowskiego kryminału. Literatury, zdawałoby się, zapomnianej, acz posiadającej liczne grono wielbicieli, zrzeszonych w Klubie Pasjonatów Polskiej Powieści Milicyjnej MO-rd. Nakładem klubu ukazała się właśnie książka „Druga seta”, przynosząca kolejną setkę recenzji polskich kryminałów oraz materiały o najpopularniejszych autorach.

Czytaj dalej „Gazeta Krakowska – 11 kwietnia 2007”

333 popkultowe rzeczy PRL

MILICYJNA POWIEŚĆ

Nurt literatury (cóż, może to za duże słowo) po­pularnej, mający na celu ocieplenie wizerunku Milicji Obywatelskiej.

Pierwsze przejawy tego typu twórczości pojawi­ły się w czasach odwilży, w połowie lat 50. Piotr Guzy (dziennikarz, który wrócił do kraju z emi­gracji, a potem znowu musiał wyjechać), popełnił w 1955 roku powieść „Następny odchodzi 22.25”. Mowa rzecz jasna o składzie PKP… W pociągu rozgrywała się część rozgrywki pomiędzy inżynierem szpiegiem a ścigającymi go funkcjonariuszami, jak się wtedy mówiło – bezpieczeństwa. Książkę wy­dało Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej.

W tej samej oficynie rok później ukazał się zbiór opowiadań kryminalnych EDMUNDA NIZIURSKIEGO. Intrygują już same tytuły: „Tajemnica majora Czepiegi” czy „Mój sylwester wopowski”. Następnie ruszyły całe serie, które brały nazwy od znaku graficznego. W cyklu z pistoletem ukazał się np. „Walter nr 45771” Jacka Wołowskiego (1956). Na­tomiast cykl labirynt pozwolił się wykazać sprawdzonej w socrealistycznych produkcyjniakach An­nie Kłodzińskiej: „Śledztwo prowadzi porucznik Szczęsny” (1957).

Czytaj dalej „333 popkultowe rzeczy PRL”

Spotkanie klubowe – 25 listopada 2006

11 drinków Prezesa (tytuł pochodzi od Prezesa)

W dniu 25 listopada 2006 roku odbyło się spotkanie MORDU, tym razem u mnie w domu. Przybyli: Klubowiczka Przygucka, Tulska, Gabryjelska. W tym damskim gronie Prezes był dość długo osamotniony dopóki nie przybył na odsiecz Klubowicz Smosarski. Byłe obecne także siostra Prezesa oraz moje dwie koleżanki Beata i Ania.

Czytaj dalej „Spotkanie klubowe – 25 listopada 2006”

Spotkanie w Telimenie – 28 października 2006

W drugiej połowie października, a właściwie to 28, późnym popołudniem, a dokładniej o 19.00 miało miejsce kolejne spotkanie Klubu, tym razem w lokalu Telimena, na Krakowskim Przedmieściu. Wnętrze kawiarni na pewno prezentuje się inaczej niż 20 lat temu, teraz bardziej przypomina galerię z biżuterią, miejsca jest niewiele, ale na potrzeby klubu było w sam raz. Pierwsze co się rzuca w oczy to obrazy malowane przez artystę Dziurawca, przedstawiające m.in. okolice samej Telimeny, jak także ulicę Targową i inne, póki co niezidentyfikowane miejsca w Warszawie. Nastrojowo podświetlone, ze smakiem wyeksponowane, zbudziły dłuższą i żywszą dyskusję wśród Klubowiczów. Ale to było później, zacznijmy od początku.

Czytaj dalej „Spotkanie w Telimenie – 28 października 2006”