W listopadzie ruszą spotkania z sensacją i kryminałem. Męskie, mocne dobre kino! Szczegóły niebawem na naszej stronie. Rusza dwudniowym przeglądem na którym pojawią się zarówno przedwojenny "Mocny człowiek" z 1929 r. z muzyką Macieja Maleńczuka poprzez kultowego "Pitbulla" Patryka Vegi, legendarnego "Krótkiego filmu o zabijaniu" Krzysztofa Kieslowskiego, klasycznego "Bonnie i Clyde" , demonicznego "Siedem" Davida Fischera po współczesne kino latynoamerykańskie. Będziemy gościć prawdziwego policjanta oraz prywatnego detektywa, których skonfrontujemy z twórcami: pisarzami, scenarzystami. Szczegóły będą pojawiały się na naszej stronie.
Nie tylko filmem żyje nasze kino. Przestronne, przeszklone i klimatyzowane wnętrza kuszą wystrojem aby wytchnąć choć na moment od codziennego biegu. W naszym holu można sobie po prostu posiedzieć, rozkoszując się przepięknym widokiem. Szczególnie jest on urokliwy, jeśli zwrócimy nasze spojrzenia w kierunku ul. Floriańskiej i rzeźby przedstawiających praskich muzyków. Jeśli do tego zafundujemy sobie pyszną kawę serwowaną w naszym barze, odpalimy ulubionego laptopa i zaczniemy buszować po internetowej sieci korzystając z darmowego HotSpota, czy można chcieć więcej? Można i trzeba. Oprócz projekcji filmowych odbędą się w naszym kinie liczne wydarzenia kulturalne. Już w październiku będziemy gościć pisarza kryminałów Piotra Pochuro i jego przyjaciół, dla których Oficyna Wydawnicza Branta organizuje u nas premierę ich najnowszej książki "Gliniarskie opowiadania. Ciężar decyzji". Wydawnictwo pisze, że ta książka to zbiór opowiadań byłych policjantów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami w pracy operacyjnej oraz wspomnieniami z autentycznych akcji policyjnych. To także zbiór opowiadań o ludziach, godzących się przeżyć każdy dzień jakby to był ich dzień ostatni. Ręce mają skute paragrafami i procedurą, przeciwnik działa bez zasad, a zwykły człowiek opowiada o nich dowcipy.
Kryminał zaczyna się o tyle nietypowo, że początkowo rzecz dzieje się w Związku Radzieckim, gdzie z moskiewskiej Galerii Trietiakowskiej skradziono 6 szkiców Chagalla (kradzież zauważyła towarzyszka Markowa). Do akcji wchodzi tamtejsza milicja, ciężar śledztwa spoczywa na – jak to często bywa w tego typu literaturze – dwóch funkcjonariuszach: starym doświadczonym wydze i młodym pełnym zapału i dobrych chęci młodzieńcu stawiającym dopiero pierwsze kroki w trudnej służbie milicjanta. Parę tę stanowią pułkownik Sierpuchow i piegowaty podporucznik Karsawin. Dalszy ciąg recenzji
Kim jestem? Byłym gliniarzem niegdyś przemierzającym najmroczniejsze zakamarki mojego miasta.Często zastanawiałem się,dlaczego w niektórych mieszkaniach w środku nocy świeci się światło. Mieszkańcy na pewno nie śpią. Co wtedy robią? Gdy wstąpiłem do służby znalazłem odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Byłem w wielu takich domach, w których w nocy paliło się światło.Choć było jasno, panował tam mrok. Ujrzałem ciemną stronę ludzkiej duszy. O tym, co widziałem,piszę w swoich książkach i opowiadaniach.Życie prawdziwego gliniarza nie wygląda jak w cukierkowych serialach. Prowadzenie śledztwa ma zupełnie inny przebieg, niż wyobrażają sobie autorzy kryminałów.Bycie gliniarzem to pot, krew i łzy. I smród. Smród pijackich i narkomańskich melin, smród trupów jakim się przesiąka. Jeśli zostajesz gliną, musisz wiedzieć, że idziesz na wojnę. Bez pardonu i bez przebaczenia.Jeśli raz spojrzysz na świat gliniarskim wzrokiem, nic już nigdy nie będzie takie same.Jeśli jesteś na to gotów, zapraszam do lektury.
28 sierpnia (sobota) 2010, w godz. 14.00-17.30, Dom Spotkań z Historią zaprasza na Grę miejską Edwarda, której przystanki znajdą się m.in. w biurach, urzędach i kawiarniach Śródmieścia.
Gra będzie okazją do przypomnienia sobie, czym była "dekada Gierka", a także poszerzenia wiedzy o latach 70. Choć PRL aspirowała do pozycji dziesiątej potęgi gospodarczej świata, to już w latach 1974--1975 zaczął się głęboki kryzys, zarówno struktur władzy, jak gospodarki, która nie była sobie w stanie poradzić z głodem mieszkaniowym, niedoborem mięsa i przysłowiowego sznurka do snopowiązałek...
Celem gry jest skompletowanie dokumentów, pozwalających ubiegać się o własne mieszkanie. Każda drużyna dostanie formularz, a jej zadaniem będzie uzyskanie wszystkich zaświadczeń i wpisów potrzebnych do jego złożenia. Zdobycie każdego z nich będzie się wiązało z wykonaniem zadania. Uczestnicy przekonają się, ile wysiłku kosztowało odnalezienie właściwego urzędnika, otrzymanie odpowiedniego dokumentu, i jaką zdobyczą był papier toaletowy...
Miejsce rozpoczęcia gry i wszystkie informacje na stronie: www.gra.dsh.waw.pl
Szanowny Panie Grzegorzu, Serdecznie zapraszam Pana i cały Klub na spotkanie w Cafe Pineska - szczegóły w załączniku. Jeśliby się udało Państwu przyjść, to chętnie porozmawiam o zaproszeniu Państwa do 3miasta, bo mam fajny pomysł promocyjny dla Klubu ;-))) Pozdrawiam serdecznie Jola Świetlikowska