|
Po dokładnym rozpracowaniu przez Klubowiczkę X (chronimy dane osobowe przed ewentualnym linczem) krakowskiego Clubu PRL informujemy, że każdy Klubowicz Klubu Miłośników Powieści Milicyjnej MOrd będzie tam traktowany jak VIP o czym zapewnia również pan Krzysztof - gorący sympatyk Klubu (i pewnie Klubowiczki X, o czym donoszę z żalem ).
Wystrój jest kultowy, na zdjęciach widzę książki co świadczy o wysokiej kulturze bywalców i nawet jako zagorzały abstynent muszę odnotować drinki o takich zbożnych nazwach jak "Plan Sześcioletni" i "Rozmajtek", cokolwiek to jest :-)
Ściany zdobią również plakaty socrealistyczne, takie dzisiejsze "motywatory" - "Kierowco spuść wodę z chłodnicy" czy "Tak się trzyma korbę", komplet pod tym LINKIEM.

Zapewniono nas, że można się przyznawać że się jest z Warszawy, nie ma to żadnych negatywnych skutków ubocznych i rzecz bardzo ważna dla tych, którzy nie są w stanie kontrolować budżetu, nie zrzucają tam ze schodów! Klub mieści się w piwnicy.
Ja wybróbuję specjalnośc zakładu, na dodatek klub mieści się w miejscu gdzie zwykle się zatrzymuję w Krakowie, co wyklucza okolice domu św. Alberta jak i luksusowych hoteli. PG |