Kim jestem? Byłym gliniarzem niegdyś przemierzającym najmroczniejsze zakamarki mojego miasta.Często zastanawiałem się,dlaczego w niektórych mieszkaniach w środku nocy świeci się światło. Mieszkańcy na pewno nie śpią. Co wtedy robią? Gdy wstąpiłem do służby znalazłem odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Byłem w wielu takich domach, w których w nocy paliło się światło.Choć było jasno, panował tam mrok. Ujrzałem ciemną stronę ludzkiej duszy. O tym, co widziałem,piszę w swoich książkach i opowiadaniach.Życie prawdziwego gliniarza nie wygląda jak w cukierkowych serialach. Prowadzenie śledztwa ma zupełnie inny przebieg, niż wyobrażają sobie autorzy kryminałów.Bycie gliniarzem to pot, krew i łzy. I smród. Smród pijackich i narkomańskich melin, smród trupów jakim się przesiąka. Jeśli zostajesz gliną, musisz wiedzieć, że idziesz na wojnę. Bez pardonu i bez przebaczenia.Jeśli raz spojrzysz na świat gliniarskim wzrokiem, nic już nigdy nie będzie takie same.Jeśli jesteś na to gotów, zapraszam do lektury.
28 sierpnia (sobota) 2010, w godz. 14.00-17.30, Dom Spotkań z Historią zaprasza na Grę miejską Edwarda, której przystanki znajdą się m.in. w biurach, urzędach i kawiarniach Śródmieścia.
Gra będzie okazją do przypomnienia sobie, czym była "dekada Gierka", a także poszerzenia wiedzy o latach 70. Choć PRL aspirowała do pozycji dziesiątej potęgi gospodarczej świata, to już w latach 1974--1975 zaczął się głęboki kryzys, zarówno struktur władzy, jak gospodarki, która nie była sobie w stanie poradzić z głodem mieszkaniowym, niedoborem mięsa i przysłowiowego sznurka do snopowiązałek...
Celem gry jest skompletowanie dokumentów, pozwalających ubiegać się o własne mieszkanie. Każda drużyna dostanie formularz, a jej zadaniem będzie uzyskanie wszystkich zaświadczeń i wpisów potrzebnych do jego złożenia. Zdobycie każdego z nich będzie się wiązało z wykonaniem zadania. Uczestnicy przekonają się, ile wysiłku kosztowało odnalezienie właściwego urzędnika, otrzymanie odpowiedniego dokumentu, i jaką zdobyczą był papier toaletowy...
Miejsce rozpoczęcia gry i wszystkie informacje na stronie: www.gra.dsh.waw.pl
Szanowny Panie Grzegorzu, Serdecznie zapraszam Pana i cały Klub na spotkanie w Cafe Pineska - szczegóły w załączniku. Jeśliby się udało Państwu przyjść, to chętnie porozmawiam o zaproszeniu Państwa do 3miasta, bo mam fajny pomysł promocyjny dla Klubu ;-))) Pozdrawiam serdecznie Jola Świetlikowska
Warszawski profesor historii autorem pasjonującego kryminału! Akcja Morderstwa w alei Róż toczy się w 1954 roku w Warszawie. Tamte czasy mało kto już pamięta i wspomina, rzadko kto potrafi dziś tak plastycznie i sugestywnie odmalować ich atmosferę. Ryszard Wirski, funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR - Bogusława Szczapy. Sytuacja jest trudna, nic nie jest jasne i niczego nie można być pewnym. Kapitanowi Wirskiemu depcze po piętach oficer UB - Mikołaj Kowadło. Okazuje się, że niepowodzenie Wirskiego ma przynieść jego przeciwnikowi, oprócz uznania przełożonych, także korzyści osobiste. Do odnalezienia „nowego, lepszego mordercy" droga będzie daleka... Tytułowa aleja Róż - ulubione miejsce zamieszkania wysokich rangą urzędników PZPR - powstające kino „Moskwa", a przede wszystkim plac budowy Pałacu Kultury i Nauki to newralgiczne miejsca stolicy, z których niejedno stanie się grobem dla ludzi i tajemnic. Tadeusz Cegielski - historyk, wielbiciel kultury popularnej i znawca dziejów Warszawy - zadbał o realizm językowy, nastrój niejednoznaczności, napięcie i dynamiczne dialogi, stopniowo odsłaniające tajemnicę morderstwa i motywacje bohaterów.
Prawie w każdym mieście jest taki Calliope Club – dyskretny, trochę zapuszczony lokal, w którym można się napić i obejrzeć świński film i nikomu nie stanie się krzywda. Kiedy jednak Peter Pascoe dowiaduje się, że w jednym z tych filmów ktoś został skrzywdzony naprawdę, wszystko się zmienia. Jego informatorem jest dentysta, Jack Shorter, któremu Pascoe bardzo chciałby móc zaufać. Niestety, na Shortera pada nieprzyjemne podejrzenie związane z pewną nieletnią pacjentką. Nic dziwnego, że podinspektor Dalziel zachowuje sceptycyzm wobec zapewnień dentysty – nawet po tym, jak włamanie do Calliope i podpalenie przynosi ofiarę śmiertelną. Pascoe zaczyna podejrzewać, że sprawa jest dużo poważniejsza – i dużo paskudniejsza – niż to się wydaje na pierwszy rzut oka...
Reginald Charles Hill jest współczesnym angielskim pisarzem kryminałów, laureatem Cartier Diamond Dagger jako uhonorowanie twórczości – najbardziej prestiżowej nagrody dla pisarzy kryminałów przyznawanej przez Crime Writers’ Association. Najbardziej znany jest z ponad 20 powieści kryminalnych z serii o detektywie Adrew Dalzielu , inspektorze Peter Pascoe i Edgarze Wield. Złożone sprawy, charyzmatyczni, zacięci, wybitni detektywi z ogromnym, typowym dla Północy, poczuciem humoru to oczywiście /Dalziel i Pascoe, /którzy powracają na/ /BBC Prime. Wspaniałe połączenie bezpośredniego Warrena Clarke'a w roli politycznie niepoprawnego do bólu policjanta Andy`ego Dalziela oraz Colina Buchanana wcielającego się w Petera Pascoe, sprawiło, że ten serial kryminalny odniósł olbrzymi sukces na całym świecie.
Jest tak daleko przed innymi, że nie musi się nerwowo oglądać przez ramię. SUNDAY TELEGRAPH Znakomita historia, uzupełniona cudowną galerią dziwacznych postaci. DAILY TELEGRAPH Okrutnie dobra lektura. OBSERVER