| II Ogólnopolski Zlot Klubowy – Klukowo 2004 |
|
Kino, Grill i Sztaba - relacja II Zlot Mordu – Klukowo 2004 był wyjątkowo udany. Zachodziła wprawdzie obawa, że nie uda się osiągnąć efektu ogólnopolskości, ale całe szczęście pojawił się Klubowicz Kornaś z Oddziału Kraków. Było nas dziesięcioro. Jak zwykle Klubowiczki i Klubowicze oraz Sympatycy przybywali i odjeżdżali w różnym czasie. Od piątku do niedzieli (25 – 27 czerwca) było czynne nasze kino pod chmurką („Strach”, „Fetysz”, „Lekarstwo na miłość”, „Kariera”) a grill niemal w ogóle nie wygasał. Wielu Klubowiczów przyzwyczaiło się już do gościnnego domku Klubowicza Duńskiego i po prostu czeka na każdy kolejny zlot. Nie zabrakło kulinarnych specjałów – znakomitej karkówki, przedniej kapusty, miejscowych wędlin, uroczej sałatki, wyśmienitego pasztetu. Wyprawa po piwo do sklepu nie była konieczna, gdyż przywieźliśmy spory zapas, ale nie ma to jak lokalny koloryt i wycieczka po „Łomżę”. Wieczorem oczywiście mocniejsze trunki – rakija i skombinowany przez Klubowicza Szwedowskiego bimberek. Starałem się dobrze wyważyć akcenty między częścią biesiadną a merytoryczną. Literackim bohaterem zlotu był Zygmunt Sztaba i jego wczesne dzieła - „W ślepym zaułku” i „Podwójny trop”, publikowane w legendarnej gazecie „Co tydzień Powieść”. Zgodnie z tradycją przeczytaliśmy na głos. Niewątpliwym hitem okazało się oczywiście kino. Pomysł gospodarza by ściągnąć aparaturę umożliwiającą oglądanie filmów na płóciennym, ponad metrowej szerokości ekranie, okazał się genialny. Zupełnie nowa jakość. Jak w kinie studyjnym. Oczywiście najważniejsza, jak zawsze, była wspaniała atmosfera. Tego nie da się oddać słowami. Już tęsknię za kolejnym zlotem. Grzegorz Cielecki |