Recenzje - Szperacz
Ostatnie recenzje
- 22 05 2012 Zeydler-Zborowski Zygmunt - Śmierć grabarza (EH)
- 22 05 2012 Zeydler-Zborowski Zygmunt - Prawda rodzi nienawiść
- 22 05 2012 Patkowski Maciej - Polowanie na kozła
- 22 05 2012 Edigey Jerzy - Szkielet bez palców (AL)
- 05 05 2012 Łęski Paweł - Zabić Prezydenta
- 05 05 2012 Korta A. - Bez wydarzeń
| Sekuła Helena - Barrakuda |
|
|
![]() „Barrakuda” nie jest czystym i typowym kryminałem, organy ścigania raczej w niej nie występują, tylko w postaci nieudolnej policji wiedeńskiej i paryskiej. W „Barrakudzie” poznany w „Demonach” funkcjonariusz Błażej Oskierko przechodzi zdumiewającą metamorfozę. Z podporucznika przeistacza się w studenta prawa, kończącego studia w Paryżu, syna mecenasa Oskierko. Oczywiście możliwa jest ta zamiana aczkolwiek zastanawiający wydaje się fakt, że pan podporucznik, który miał do czynienia z Messerem w „Demonach” nie rozpoznaje go w Barrakudzie. Amnezja? O czym jest Barrakuda? Jest to historia syna amerykańskiego przemysłowca, który poszukuje swoich korzeni, w tym szukaniu pomaga mu i przeszkadza wiele osób. Głównymi bohaterami, są jak już wspominałam syn przemysłowca, tytułowa Barrakuda oraz jej kompani Messer i Prinz, mec. Oskierko, artystka o pseudonimie Gaja i syn mecenasa Oskierki o tajemniczym przebiegu kariery zawodowej. I tu rzecz jasna można nauczyć się ciekawie brzmiących słów jak np.: sapy, płaniny, augur, dolmeczer, solipsysta, za pomocą, których możemy brylować w towarzystwie. I tu można znaleźć ślady delikatnego sprzeciwu wobec pewnych nieprawidłowości minionego ustroju: ”Przyzwyczajona do mecenatu państwowego, sprawowanego, na co dzień przez urzędników nieruchawych, nieprzystępnych, pysznych, obojętnych, celebrujących z wysoka czasami tylko pozory działania, a tak naprawdę zajętych własną karierą, drążeniem do rang i honorów, czujnych na każde drgnienie koniunktury, tak świetnie samowystarczalnych, że gdyby zniknął ostatni twórca, nie zakłóciłoby to ich funkcjonowania„ (str. 18). Ślad tamtych czasów pokazuje również ten akapit: ”Znów ludzie bali się wynajmować, bo jakieś młodzieżowe pismo właśnie poszczuło tych, co mieszkań nie mają na tych, co mają” (str. 343). Obie książki czyta się wartko o ile czytelnik nie jest przeczulony nadmiernie na logikę wydarzeń, która ginie w gąszczu opisów charakterologicznych, obyczajowych itp. |



Komentarze