Recenzje - Szperacz
Ostatnie recenzje
- 28 01 2012 Butrym Marian - Pajęczyna (EH)
- 26 01 2012 Marinina Aleksandra - Śmierć i trochę miłości
- 21 01 2012 Wroński Marcin - Komisarz Maciejewski - Kino Venus
- 16 01 2012 Kaczorowska Zofia - Szmaragd dla Agaty (EH)
- 16 01 2012 Szklarski Alfred - Sobowtór profesora Rawy
- 16 01 2012 Krzysztoń Barbara - Człowiek w czarnym kapeluszu (EH)
| Niziurski Edmund - Śmierć Lawrence'a |
|
|
![]() Ale tego opisać się nie da... "... Są to różnice w sprawności rzemieślnika i artysty, kółek mechanizmu i żywej inteligencji, różnice nieporównywalne" - mówi doktor Lipiński, który "obdarzył zaufaniem wielkie mocarstwo atlantyckie". Swe słowa Lipiński kieruje do "polskiego Lawrence'a". Kunsztowi szpiega przeciwstawia wopistów strzegących granic polski. Głupich, naiwnych "Jasiów z Wołomina". Pozornie jednak głupich i naiwnych. Maestria oficera obcego wywiadu szybko zostaje zdemaskowana i ośmieszona. Ta opozycja - zdrajca kontra bohaterski wopista - nadaje ton całemu zbiorkowi opowiadań Edmunda Niziurskiego p.t. "Śmierć Lawrence'a". Każde z opowiadanie jest jednak inne. Różnią się niemal tak, jakby pisały je różne osoby. Jednak wszystkie warte są lektury. Bo Niziurski tak ma się do niektórych kolegów po piórze, jak - analogicznie do przytoczonego na wstępie cytatu - artysta do rzemieślnika, czy jak myślący, pomysłowy, dbały o treść i formę twórca do mechanizmu trzaskającego bliźniaczo podobne, marne kawałki. W zbiorku opowiadań Niziurskiego jest wszystko, na każdy nastrój, porę dnia. Dla mądrzejszych, głupszych, skłonnych do refleksji i powierzchownych. Jest surowa, twarda prawda o życiu (w "Tajemnicy majora Czepiegi"), jest humor, beztroska, (np. "Ksiuta w kuchni", "Ksiuta w akcji"), są malownicze opisy miejsc i postaci, prawdziwa, detektywistyczna dedukcja ("Robocza hipoteza"). Jest te? co nieco z psychologii ("Smak nienawiści"). I wreszcie jest przebogata i różnorodna galeria bohaterów - jedni w stylu dzielnego wojaka Szwejka (kapral Ksiuta), inni z kolei skonstruowani na obraz i podobieństwo duetu Sherlock Holmes-doktor Watson (Sambor Sulibor i Stasinek z "Roboczej hipotezy"). Krótkie, przyjemne w lekturze opowiadania łączą się ze sobą, jednak w luźny, lekki sposób. Możemy czytać jedno po drugim - wtedy głównymi bohaterami są kolejne postaci ze zbiorku. Każda ma swoje pięć minut i gra w "swoim" opowiadanku pierwsze skrzypce, w następnym - zagra epizod lub będzie narratorem. Można też zerknąć do spisu treści i na chybił-trafił wybrać cokolwiek. Niziurski nie rozczarowuje. Przeczytanie całości pozwala jednak na dostrzeżenie jeszcze jednej zalety zbiorku - konstrukcji. Iście mistrzowskiej. Na początku jest poważnie i podniośle ("Śmierć Lawrence'a"). Potem - coraz lżej, w konwencji komediowo-perypetiowej (opowiadania z udziałem kaprala Ksiuty. Jemu zresztą warto by poświęcić osobną analizę). Im bliżej końca - tym tematy są bardziej ważkie (zemsta -"Smak nienawiści") i doniośle - wolność, strach czy zmaganie z nietrwałością egzystencji ("Tajemnica majora Czepigi"). Czytając od deski do deski możemy też poznać wszystkie odcienie bohaterstwa. Każde z opowiadań ukazuje bowiem inny obraz tej wspaniałej cechy. Cechy Wopisty. Cechy Człowieka. Wykazuje się nim zarówno ten, kto poświęca życie, jak i ten, kto rusza na służbę zamiast na zabawę sylwestrową ("Mój sylwester wopowski") czy pogardza pewną marką papierosów (sic!) ("Papieros"). Bohaterstwo a' la Niziurski nie jest bez skazy. Z takim bohaterem przyjemnie się utożsamia. A przynajmniej zaprzyjaźnia. Poza tym są jeszcze... ILUSTRACJE. I to jakie! Samego Szymona Kobylinskiego. Ale tego nie da się już opisać... P.S. Na ostatniej stronie zbiorku stoi: "Drogi Czytelniku! Napisz, czy podoba Ci się przeczytana książka. Oczekujemy Twoich uwag na temat jej treści, opracowania redakcyjnego, szaty graficznej oraz prosimy o wyrażenie życzeń, do których Wydawnictwo mogłoby się zastosować w swej dalszej pracy. Nasz adres: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, ul. Grzybowska 77." Co za podejście! |



Komentarze