Recenzje - Szperacz
Ostatnie recenzje
- 22 05 2012 Zeydler-Zborowski Zygmunt - Śmierć grabarza (EH)
- 22 05 2012 Zeydler-Zborowski Zygmunt - Prawda rodzi nienawiść
- 22 05 2012 Patkowski Maciej - Polowanie na kozła
- 22 05 2012 Edigey Jerzy - Szkielet bez palców (AL)
- 05 05 2012 Łęski Paweł - Zabić Prezydenta
- 05 05 2012 Korta A. - Bez wydarzeń
| Liskowacki Ryszard - Związek Sprawiedliwych |
|
|
![]() Nie masz cwaniaka .... Gdy młody warszawiak trafi na prowincję szybko okaże się, że Grzesiuk miał rację -- to motyw przewodni całej twórczości Liskowackiego. Zorganizuje prowincjuszy, z oferm zrobi zawadiaków, w międzyczasie zaprowadzi sprawiedliwość i da łupnia chuliganom. I co najważniejsze, pomoże milicji w ujęciu mniej lub bardziej groźnych przestępców. Nie inaczej jest w trylogii o Sprawiedliwych. Między rokiem 1960 a 1970 wyszły trzy powieści młodzieżowe ( Związek Sprawiedliwych, Przygody Ośmiu Sprawiedliwych oraz Wódz Sprawiedliwych) o przygodach Adama Gajewskiego (z Warszawy) i utworzonej przez niego grupie nastoletnich chłopców z Krasnegostawu. Ponieważ zaś ja posiadam zbiorcze wydanie z roku 1971, zachęcam do sięgnięcia od razu do całości. Jak to w powieści młodzieżowej bywa mamy trochę o przyjaźni, trochę morałów, pierwsze miłości i dużo przygód typowych dla nastoletnich chłopców. Dla klubu MORD zaś dobrze że w PRL tak to się jakoś składało, że przygody młodzieńców krzyżowały się zazwyczaj z dzielną milicją. Sprawiedliwi więc najpierw łapią złodziei, którzy kradną z miejscowego sklepu bławatnego dużą ilość materiału (ponieważ rzecz dzieje się tuż po wojnie materiał był bardzo w cenie). Niestety większość łupu trafia do Lublina i milicja ma trochę pretensje do chłopaków, że można było tego uniknąć, gdyby odpowiednio wcześnie poinformowali organa ścigania o posiadanych informacjach. W drugiej części Sprawiedliwi wykrywają odradzającą się bandę reakcjonistów, która gromadzi broń w krasnostawskich lochach by terroryzować społeczeństwo Lubelszczyzny. Złapany przez nich herszt (pseudonim Łysy) zostaje nawet skazany na śmierć, co chłopcy przyjmują nie tylko z ulgą ale wręcz jako akt sprawiedliwości : "Na co ich skarzą ? -- pyta Piegowaty. - Wiadomo na śmierć -- powiedział z pełnym przekonaniem Adam. - Na prawdziwą śmierć ? -- zaniepokoił się Kazio. - A co ty sobie myślałeś ? Oni też zabijali . Niewinnych ludzi i kto wie kogo mogli by jeszcze zabić. Może nas, może naszych ojców ? -- - Naszych ojców ? A dlaczego akurat naszych ojców -- zapytał naiwnie Kazio - A dlaczego zabijali innych ojców ?- odpowiedział pytaniem na pytanie Adam. Potem dowiadujemy się jednak, że ci inni ojcowie nie byli tacy niewinni jak by powiedzieli panowie z IPN , byli milicjantami, nauczycielami pomagającymi przy parcelacji. Raz nawet banda ostrzelała samochód, którym jechał Przewodniczący Rady Narodowej. Milicja w powieści pojawia się wielokrotnie. Raz nawet ratuje życie głównemu bohaterowi na czas wezwana, gdy tego chcieli zabić koledzy skazanych hersztów w ramach zemsty za wystawienie milicji reakcyjnej bandy . W większości jednak przypadków milicja bardziej przeszkadza niż pomaga i chłopcy często są niesłusznie zatrzymywani i oskarżani przez funkcjonariuszy -- służbistów . Na szczęście w odpowiednim momencie pojawia się zawsze opiekuńczy porucznik . Samą książkę czyta się bardzo przyjemnie, szczególnie jeśli ktoś sam był chłopcem, działał w różnych dziecięcych paczkach, które biły się z chłopakami z sąsiedniej ulicy czy podwórka. Razi oczywiście pewna prostota i infantylność historii ale taki urok powieści młodzieżowej. Nie ma za to nadmiernego moralizatorstwa . Brakuje wątków restauracyjno-gastronomicznych, za to jest spora sekwencja podróży pociągiem przez pół Polski którą polecam klubowiczom -- miłośnikom kolei.. |



Komentarze