- Autor: Kostecki Tadeusz
- Tytuł: Cień na pokładzie
- Wydawnictwo: Iskry, LTW
- Seria: Inna, Kryminał
- Rok wydania: 1955, 2009
- Nakład:
- Recenzent: Sławomir Stachyra
- Broń tej serii: Druga seta

Doktor Kostrzewa podszywa się pod prostego marynarza
Tadeusz Kostecki jest jednym z pierwszych i jednym z najbardziej interesujących twórców polskiej powieści kryminalnej. Twórczość swoją Kostecki zapoczątkował w 1938 r. pod pseudonimem Krystyna T.Wanda powieściami przygodowymi, tzw. „westernami”: „Krwawy szlak pogranicza” i „Żółtodziób”, a następnie w 1939r. – „Czerwony diabeł” i „Kanion Słonej Rzeki”, znanej zapewne większości „klubowiczów” z serii Klubu Srebrnego Klucza). W 1946 r. powstał kolejny „western” pt.”Niesamowita farma”. No i nareszcie w 1946 r. AWIR wydał pierwsze powieści sensacyjne Kosteckiego: – „Waza z epoki Ming” (z płk. Penthamem) , wydana później w 1959 r. w serii Klubu Srebrnego Klucza przez Iskry, pod pseudonimem W. T. Christine, – trylogię „Wilk” (Wilk, Białe piekło, Cień wilka – każdy tom osobno) pod ps. Krystyn T.Wand, wydana później przez LSW w 1959 r. W 1947 r. ukazuje się „Dom cichej śmierci” (W. T. Christine), wydana następnie przez Śląsk w 1958 r., W 1947 r. wychodzi też kolejny „western” – „Droga powrotna Płowego Jima” (Krystyn T.Wand) oraz kolejna powieść sensacyjna z płk.Penthamem – „Kaliber 6-35” (W. T. Christine), wydana przez AWIR, a następnie w 1959 r. przez Śląsk. W 1947 r. ukazuje się kontynuacja „Niesamowitej farmy”, pt.”Śmiertelna walka” (Krystyn T.Wand). I nareszcie w 1955 r. zostaje wydany pierwszy „polski” kryminał Kosteckiego – „Cień na pokładzie”, tworzący jakby pomost pomiędzy amerykańską „przygodówką” a polską powieścią milicyjną. „Polską”, tzn. głównym bohaterem jest polski policjant – dr Jerzy Kostrzewa, pracownik Komendy Głównej Policji (jakby „do zadań specjalnych”) – jeden z pierwszych bohaterów naszej powojennej literatury detektywistycznej. W 1955 r. ukazuje się też „Nocny desant”, a w 1956 r. – „Kilka nocnych godzin” (opowiadania). W 1956 r. zostaje wydany pierwszy kryminał (ale z akcją mocno sensacyjno-przygodową) w serii „Klubu Srebrnego Klucza” – „Zaułek mroków”. Oczywiście głównym bohaterem jest ponownie dr Jerzy Kostrzewa. A następnie, również w „Kluczyku” – „Wilk” pod pseudonimem Tadeusza Starosteckiego. Czysto kryminalna jest za to ‘Trująca mgła”, wydana w 1957 r. przez Śląsk, również z dr. J. Kostrzewą w roli głównej. Mimo akcji czysto kryminalnej, dziejącej się w Polsce, klimat tej powieści odbiega od wcześniejszych powieści Kosteckiego i jest trochę bardziej w stylu Agaty Christie. No i od 1958 r. zaczynają wychodzić najbardziej chyba PRL-owskie kryminały Kosteckiego: – „Zagadka jednej nocy” 1958 r., Śląsk, dr Jerzy Kostrzewa, – „Dziwna sprawa”, 1959 r., Śląsk, dr Jerzy Kostrzewa, – „Maska śmierci”, 1960 r., Śląsk, dr Jerzy Kostrzewa. W międzyczasie Kostecki wydał też dwie popularne książki dla młodzieży: – „Przez morza nieznane”, 1957 r., – „Veragua”, 1962 r. Omówiona przeze mnie bibliografia Tadeusza Kosteckiego jest oczywiście niepełna, nie ujmuje np. wydań gazetowych, mniej istotnych – z klubowego punktu widzenia – powieści, a także, co jest dość istotne – kolejnych wydań powieściowych, zwłaszcza sprzed 1950 r. Ale jeżeli jest ktoś bardziej zainteresowany twórczością Kosteckiego, to służę wszystkimi danymi, jakimi dysponuję, poprzez kontakt meilowy. A teraz może ad rem. Akcja w „Cieniu na pokładzie” – po raz pierwszy u Kosteckiego – dzieje się m. in. na terenie Polski. Co prawda głównym miejscem akcji jest pokład statku MS „Jedność”, jednak równolegle widzimy działania polskiej milicji rozpracowującej obce służby działające na terenie PRL oraz agendy wspomnianych służb w Stanach Zjednoczonych („Sekcja Dalekiego Rozpoznania”). Tematem omawianej książki są działania nieuchwytnego agenta obcych służb specjalnych (DOS 204) na polskim statku podczas rejsu oraz mającego go rozpracować i zatrzymać oficera śledczego, dr. Jerzego Kostrzewy, działającego oczywiście „incognito” jako zwykły, prosty marynarz – Jerzy Kotera. Książka (bardzo gruba – 441 stron dużego formatu i bardzo rzadka – tylko 10 tys. nakładu!!!) trzyma cały czas w napięciu, akcja jest całkiem nieźle przemyślana i nie sposób się nudzić. Oczywiście są źli imperialiści, którzy „biją murzynów”, a my ich ratujemy, ale takie teksty tylko dodają smaczku książce.
|
Komentarze
Widze tu co najmniej dwa zasadnicze błędy : "Powieść milicyjna" i "polski policjant" "Pracownik Komendy Głównej Policji"
1. Kostrzewa nie był "Pracownikiem Komendy Głównej Policji " tylko Oficerem Śledczym Gdyńskiego Urzędu Bezpieczeństwa.
2. Wtedy nie było policjantów tylko milicjanci, i nie KG Policji, tylko KG Milicji.
Jeśli juz mamy pisać, to dbajmy o poprawnośc zarówno wobec historii jak i autora
Grzegorz Cielecki, prezes MOrdu
Nie będę truł, że jestem dozgonnym fanem Tadeusza Kosteckiego. Jestem. Z twórczością autora zetknąłem się jeszcze będąc w liceum. Kolega miał wydane w latach chyba 50-tych przez wydawnictwo Śląsk takie tytuły jak: Dom cichej śmierci, Waza z epoki MIng, Kaliber 6,35, Wilk. W sieci znalazłem Takie tytuły jak Czerwony diabeł i Kanion Słonej Rzeki. Ale ja o czy innm. Interesuje mnie jeden tytuł: Krwawy szlak pogranicza. Nie znam treści, ale tytuł jest dziwnie zbieżny z tytułem powieści przypisywanej Alistairowi MacLeanowi p.t. Krwawe pogranicze.
Czytałem tę książkę. W prasie pojawiły się nawet wątpliwości czy rzeczywiście jej autorem jest Alistair MacLean. Cóż, jest to typowy western o charakterze kryminalno-roma ntycznym. Jedyna książka nie pasująca do MacLeana.
Jeśli w zasobach bibliotecznych MOrdu znajduje się Krwawy szlak pogranicza i można gdzieś pożyczyć Krwawe pogranicze, to uważna lektura powinna odpowiedzieć na pytanie: czy to dwie różne książki, czy jedna w dwóch wersjach.
Z poważaniem
Waldemar