Recenzje - Szperacz
Ostatnie recenzje
- 28 01 2012 Butrym Marian - Pajęczyna (EH)
- 26 01 2012 Marinina Aleksandra - Śmierć i trochę miłości
- 21 01 2012 Wroński Marcin - Komisarz Maciejewski - Kino Venus
- 16 01 2012 Kaczorowska Zofia - Szmaragd dla Agaty (EH)
- 16 01 2012 Szklarski Alfred - Sobowtór profesora Rawy
- 16 01 2012 Krzysztoń Barbara - Człowiek w czarnym kapeluszu (EH)
| Gacek Katarzyna, Szczepańska Agnieszka - Zabójczy spadek uczuć |
|
|
![]() MOnika śpieszy z odsieczą Niewiele było duetów pisarskich w historii literatury kryminalnej i różne miewały notowania, ale co jakiś czas powstają nowe. Nie wiadomo zresztą po co, bo wielu z tych autorów doskonale sobie radzi samodzielnie. Na przykład Marek Krajewski, który tworząc w pojedynkę wzbudził zachwyt wielu czytelników i krytyków, za „Aleję Samobójców”, napisaną w duecie z niejakim Czubajem, komplementów się chyba raczej nie nasłuchał. Kolejnym autorskim duetem, który może nas zainteresować, jest tandem Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska. Panie te wspólnymi siłami popełniły pierwszą w życiu książkę i jest to (przynajmniej w założeniu) kryminał. Z wątkiem romansowym. Albo romans z wątkiem kryminalnym - jak kto woli. Dla mnie tego romansu było tam trochę za wiele, ale że książka z naszej branży, więc postanowiłam odnotować fakt jej powstania. Historyjka jest dość prosta i przypomina nieco bajkę o Kopciuszku: biedna, piękna, młoda (31 lat) i naiwna dzieweczka w dramatycznych okolicznościach poznaje przystojnego i bogatego faceta. Oczywiście zakochuje się bez pamięci. Facet też, a przynajmniej tak twierdzi. Postanawiają się pobrać. Otumaniona uczuciem i skołowana przygotowaniami do ślubu nasza bohaterka nie ma czasu na analizowanie postępowania ukochanego, natomiast jej przyjaciółka MOnika ma czas, analizuje i coraz mniej jej się ten gostek podoba. Niby biznesmen, a kręci jakieś ciemne interesy. Niby zakochany, a wyraźnie widać, że nie stroni od innych bab. W dodatku z jedną łączy go zdaje się coś trwalszego - nie tylko romans, ale zakrojona na większą skalę afera. MOnika zaczyna prowadzić prywatne śledztwo i wiadomości, jakie zdobywa, jeżą jej włosy na głowie. Próbuje ostrzec zakochaną przyjaciółkę, ale narzeczony, który już się zorientował, że jest inwigilowany, uniemożliwia im kontakt. Do ślubu jednak dochodzi, mimo dramatycznych wydarzeń w przededniu. Po ślubie jest jeszcze dramatyczniej - nawet nie będę tego opisywać. Książka w sumie jest dość średnia, rażą pewne nieporadności językowe. Autorki nie potrafią też utrzymać stałego tempa akcji i chwilami się ona po prostu wlecze. Za wiele jest wątków romansowych - obie bohaterki w pewnym momencie zaczynają cierpieć na komplikacje uczuciowe. Za dużo jest też opisów strojów - chociaż w przyszłości dla badacza literatury kryminalnej z początków XXI wieku to akurat może okazać się cenne. Niewiele jest też w książce humoru, chociaż widać, że autorki starają się rozbawić czytelnika. Najśmieszniejsze są właściwie tytuły rozdziałów - ich zawartość jest mniej zabawna. Sporo jest opisów Warszawy. Bohaterki mieszkają na Saskiej Kępie i tu głównie toczy się akcja. Możemy się na przykład dowiedzieć, że na bazarku przy ulicy Zwycięzców jest budka, w której można kupić prawdziwą szynkę bez konserwantów. Razem z MOniką i pożyczonym przez nią psem przemierzamy też inne uliczki tej uroczej dzielnicy. Trafiamy również do Śródmieścia - przedślubnych zakupów dziewczęta dokonują w Galerii Centrum oraz na Nowym Świecie. Swego narzeczonego główna bohaterka widzi w trakcie randki (powiedział, że to spotkanie biznesowe) na Rozdrożu, bo pracuje w pobliskiej Alei Szucha w Ministerstwie Edukacji i akurat obok kawiarni ma przystanek autobusowy. Wędrówek po Warszawie jest w książce sporo, ale ich zasięg nie jest wielki, więc gdyby Prezes miał ochotę na kolejny Clubbing, to mogę przygotować plan - w dwie godziny obskoczymy wszystkie miejsca. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś jeszcze oprócz mnie będzie miał ochotę na przeczytanie tego „dzieła”. |



Komentarze