|
Cieszę się bardzo, że istnieje coś takiego jak "MOrd", bo moja rodzina i znajomi uważali zawsze moje "nurzanie się w zbrodni" za dziwne, a już przynajmniej trywialne. Coś o mnie: historyk sztuki oraz germanistka (ta ostatnia umiejętność pomaga mi czytaniu literatury po niemiecku - nie muszę chyba dodawać o jakiej tematyce ;-)) Od dzieciństwa uwielbiam kryminały-może to kwestia mojego poczucia sprawiedliwości wynikającego ze znaku zodiaku-waga-a więc główny atrybut Temidy... Oczywiście szczególnym sentymentem darzę te nasze, "PeReL"-owskie- raz, że jestem dzieckiem tej epoki i wiele z niej pamiętam, 2), że były one najpowszechniej wydawane, 3), że gatunek ten reprezentowali wspaniali pisarze.Do moich ulubionych należeli i należą: Helena Sekuła i Jerzy Edigey. Oboje ich cechuje wspaniale zawiązana intryga, błyskotliwe dialogi, wnikliwa znajomość ludzkiej natury oraz bardzo charakterystyczny styl. Zdanie z książki "Dwie twarze Krystyny" o tym, że obecnie prostytutki wyglądają jak damy, a damy jak prostytutki towarzysz mi przez całe życie i z pewnością miało wpływ na moje wybory estetyczne. Szczególnym sentymentem darzę generalnie panie parające się tym gatunkiem, i to pod każda szerokością geograficzną. Ale to już zupełnie inna historia.
Pozdrawiam serdecznie Dorota Wizner
22/02/2010
|